UWAGA!

W związku z aktualną sytuacją zagrożenia koronawirusem SARS-CoV-2 i możliwością wykorzystania wojskowych statków powietrznych służby ASAR do pomocy przy akcjach typu MEDEVAC, przekazujemy zestaw dokumentów zawierających informacje przydatne dla administratorów lądowisk przyszpitalnych:

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej

ARCC

Od stycznia 2018 roku Polska Agencja Żeglugi Powietrznej jest bezpośrednio zaangażowana w zapewnienie służby poszukiwania i ratownictwa lotniczego (ASAR) na terenie FIR Warszawa.

Do ustanowienia ASAR zobligowały Polskę postanowienia międzynarodowe, w tym Konwencja o międzynarodowym lotnictwie cywilnym z 1944 roku. Jest to jedna ze służb zajmujących się ratownictwem, funkcjonująca faktycznie w naszym kraju już od dawna, lecz w ramach innej struktury.
Zadaniem ASAR jest poszukiwanie statków powietrznych, mogących znajdować się w niebezpieczeństwie, a także niesienie pomocy pasażerom, załogom i innym osobom poszkodowanym w zdarzeniach lotniczych. Nie ma znaczenia ani narodowość, ani pochodzenie statku powietrznego. Służba jest zapewniona wszystkim potrzebującym w granicach polskiego FIR-u, choć oczywiście może też odbywać się we współpracy z międzynarodowymi partnerami.

25 stycznia 2018 roku w ramach PAŻP został uruchomiony Cywilno-Wojskowy Ośrodek Koordynacji Poszukiwania i Ratownictwa Lotniczego (ARCC). Jego zadaniem, zgodnie z nazwą, stała się koordynacja zadań ratowniczych, którą to rolę pełniły wcześniej podmioty wojskowe. W ramach ARCC wyodrębniono trzy elementy: RCC, czyli ośrodek koordynacyjny, znajdujący się w siedzibie głównej PAŻP i pełniący rolę elementu dowodzenia, oraz dwa wojskowe, kierujące podośrodki ARSC – w Warszawie i Gdyni. Do dyspozycji ARCC pozostają rozmieszczone w siedmiu bazach na terenie Polski Lotnicze Zespoły Poszukiwawczo-Ratownicze (LZPR), dysponujące przede wszystkim śmigłowcami oraz samolotem M28 Bryza.

W ramach RCC całodobową służbę pełnią Koordynatorzy RCC. Są to osoby z doświadczeniem w służbach ruchu lotniczego, znający je i rozumiejący specyfikę pracy operacyjnej. Zespół składa się z osób cywilnych i personelu wojskowego. Pozostaje w ciągłej gotowości do udzielenia pomocy ewentualnym poszkodowanym w zdarzeniach lotniczych. Prowadzi też całodobowy nadzór stanu środków oddelegowanych do pracy w ramach ASAR. Koordynatorzy stale podnoszą swoje kwalifikacje, biorąc udział w szkoleniach, konferencjach czy spotkaniach z przedstawicielami instytucji i organizacji, odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.

Koordynatorzy RCC fizycznie pracują w sali operacyjnej Centrum Zarządzania Ruchem Lotniczym. Mają więc blisko siebie pracowników różnych służb ruchu lotniczego oraz kierownika zmiany, zbierającego z całej Polski informacje o wszelkich incydentach i nietypowych sytuacjach. Ta bliska współpraca i szybkość przekazywania wiadomości jest niezmiernie istotna. Informacja o zdarzeniu może trafić do zespołu RCC od służb ruchu lotniczego, i na odwrót – Koordynatorzy mogą odebrać taką wiadomość z zewnątrz i przekazać ją Kierownikowi Zmiany.

Stanowisko Koordynatorów RCC przypomina miejsce pracy innych pracowników służb ruchu lotniczego. Jest wyposażone w monitory obrazujące sytuację na niebie, oraz mapy pogodowe. Do dyspozycji są takie systemy, jak PANDORA czy CAT, ułatwiające pracę i dostarczające dodatkowych informacji. Przede wszystkim jednak, na stanowisku pracy znajdują się zróżnicowane systemy łączności. RCC korzysta z paneli łączności radiowej VCS, ustawionych na nasłuch częstotliwości alarmowej i umożliwiających szybkie wywołanie kluczowych jednostek poszukiwawczych i podmiotów w Polsce. Do tego personel ma dostęp do komputera i poczty elektronicznej oraz sieci AFTN, ponieważ wezwanie pomocy lub informacja alarmowa może dotrzeć za pośrednictwem depeszy, telefonicznie, radiowo i mailowo.

Na co dzień Koordynatorzy RCC monitorują ogólnopolską sytuację, reagując na wszystkie niepokojące sygnały. Jak wspomnieliśmy, takie informacje mogą pochodzić z różnych źródeł. Służą temu chociażby nadajniki alarmowe, funkcjonujące w ramach międzynarodowego programu Cospas-Sarsat. Nadajniki te w określonych sytuacjach wysyłają sygnał o niebezpieczeństwie, który drogą satelitarną trafia do jednego z centrum operacyjnych, ulokowanych w różnych państwach świata. Powoduje to wygenerowanie depeszy i przesłanie jej do pracowników RCC. Stwierdzenie „określone sytuacje” należy tu mocno podkreślić, bowiem często niewłaściwe obchodzenie się z urządzeniem (poddanie nadmiernym przeciążeniom podczas akrobacji czy niedoładowanie baterii) lub przypadkowe, samodzielne uruchomienie alarmu powoduje wysłanie sygnału i zmusza Koordynatorów do podjęcia działań. Podobny łańcuch zdarzeń zostanie zainicjowany przez zadeklarowanie sytuacji w niebezpieczeństwie przez załogę statku powietrznego, ale też choćby z powodu pozostawienia otwartego planu lotu już po wylądowaniu. To bowiem mogłoby sygnalizować, że dany lot nie zakończył się bezpiecznie.

Koordynatorzy RCC przyjmują, analizują i wyjaśniają wszelkie docierające do nich zgłoszenia, weryfikując ich prawdziwość. Współpracują przy tym zarówno ze służbami ruchu lotniczego, jak i organizacjami lotniczymi, między innymi z Urzędem Lotnictwa Cywilnego. Wtedy też następuje ewentualna decyzja o rozpoczęciu akcji poszukiwawczo-ratowniczej. Odbywa się to w ramach ścisłej współpracy z Ministerstwem Obrony Narodowej, Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym, MOPR, WOPR, TOPR, wojskiem – w tym z Wojskami Obrony Terytorialnej, policją, strażą graniczną czy Morskim Ratowniczym Centrum Koordynacyjnym. Ogólnie, ARCC może wykorzystać siły i środki powietrzne, lądowe i morskie, pozostające na co dzień do dyspozycji krajowych systemów poszukiwawczo-ratowniczych, funkcjonujących w ramach różnych ministerstw. Przepisy rozszerzają te kompetencje także o możliwość skorzystania z pomocy załóg cywilnych statków powietrznych. Wszelkim akcjom przyświeca jednak naczelna zasada, że ratownik musi być bezpieczny, by samemu nie stać się ofiarą. Koordynatorzy mogą więc zwrócić się do pilotów z prośbą o wsparcie poszukiwań, lecz muszą liczyć się z odmową chociażby z uwagi na możliwości operacyjne danego statku powietrznego. Szczęśliwie, doświadczenie pokazuje, że na solidarność i pomoc ze strony innych lotników najczęściej można liczyć.

Ciekawostka: śmigłowce stacjonujące w bazach LZPR pozostają na co dzień w stanie gotowości „2”. W chwili, gdy zachodzi ewentualność ich wykorzystania, ich stan gotowości podnoszony jest na „1”. Oznacza to, że w ciągu 30 minut maszyny muszą być gotowe do startu. W praktyce jednak, czas ten jest z reguły znacznie krótszy. Załogi zajmują wtedy miejsca na pokładach i oczekują na komendę do startu. Przejście w stan gotowości „1” nie jest bowiem z nią jednoznaczny.

Druga ciekawostka: pomimo, iż ARCC zajmuje się w założeniu zdarzeniami lotniczymi, współpracuje bardzo blisko z innymi, krajowymi organami niosącymi pomoc w przypadku wszelkich zdarzeń. Kooperacja ta jest dwustronna. ARCC nie tylko korzysta z wsparcia innych podmiotów, ale zdarza się, że uczestniczy w akcji ratowniczej morskiej czy lądowej, nie znajdującej się teoretycznie w zakresie jego obowiązków.

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej

Cywilno-Wojskowy Ośrodek Koordynacji Poszukiwania i Ratownictwa Lotniczego

Adres:
Polska Agencja Żeglugi Powietrznej (PAŻP), 02-147 Warszawa,
ul. Wieżowa 8

Telefony:
+48 22 574 51 90
+48 22 574 51 91
+48 885 745 190
Faks: +48 22 574 51 99
E-mail: arcc@pansa.pl
AFTN: EPWWYCYX

Dokumenty i instrukcje ARCC dostępne są TUTAJ

Zmiana rozmiaru czcionki
Kontrast
Odczyt tekstu - zaznacz tekst lewym klawiszem i wciśnij ikonę odtwarzaj